Linka dnia: interaktywny trailer „X-Com”

Trailery, czyli, mówiąc po ludzku, reklamy, na ogół nie są warte wzmianki, zwłaszcza jeśli się wie, w jaki sposób powstają. Jednak ten zwrócił moją uwagę, ponieważ jest interaktywny.

Interakcja zawarta w nim nie demonstruje mechaniki „X-Comu” w sposób dosłowny. Mimo to ma z nim dużo wspólnego, ponieważ przedstawia dokładnie takie decyzje, jakie się w nim faktycznie podejmuje (sądzę tak, ponieważ grałem już w demo). Różnica polega na tym, że zamiast wdrażać owe decyzje samodzielnie, jedynie podejmujemy je, a następnie obserwujemy w cudzym wykonaniu.

Zupełnie na serio uważam, że to rozsądna alternatywa dla tradycyjnego dema. Jest ono zazwyczaj po prostu pełną grą przyciętą do pierwszych 15-30 minut. Gracz z marszu zapoznaje się z całą jej złożonością, mimo że, siłą rzeczy, nigdy wcześniej w nią nie grał, a być może także nie zna obowiązujących w niej konwencji. Stąd dema często przybierają postać tutoriali, co wcale nie rozwiązuje problemu. Ilustrują grę dogłębnie, ale nazbyt zwięźle: prezentacja dobiega końca, zanim gracz zdąży wdrożyć się w niuanse i poczuć realną frajdę. Do tego tutoriale zwykle posługują się uproszczonymi scenariuszami, nie tak ciekawymi czy różnorodnymi jak właściwa rozgrywka. Jest to zresztą mój główny zarzut do (tradycyjnego) dema „X-Comu”: oprowadziło mnie po wybranych funkcjach gry i zaprezentowało trzy precyzyjnie wyreżyserowane scenariusze, ale nie pozwoliło mi tak po prostu pograć.

W interaktywnym trailerze tej samej gry widz zostaje odcięty od całej buchalterii i technikaliów, właściwych rozgrywce. Oczywiście traci przez to 95% zabawy, ale za to zyskuje możliwość natychmiastowego przekonania się, na czym „X-Com” polega na najwyższym poziomie ogólności. Na przykład jedną z decyzji, którą przedstawia trailer, jest to, czy kierowany przez widza oddział ma pozabijać wrogów, czy też schwytać. Decyzje, które podejmuje się w prawdziwej grze, są dużo bardziej szczegółowe i dotyczą, na przykład, rozmieszczenia żołnierzy na planszy. Jednak cele, które się tymi drobnymi krokami osiąga, są dokładnie takie, jak w reklamie: gracz próbuje albo zabić, albo pojmać wrogów.

Trailer „X-Comu” to zaledwie film. Oferuje tylko kilka rozgałęzień i tylko jeden scenariusz. Wyobrażam sobie jednak, że można by wprowadzić coś takiego do właściwej gry, jako specjalny tryb rozgrywki. Tak spreparowane demo mogłoby w ogóle nie mieć ograniczenia czasowego, nie ucinać się zaraz po pierwszej misji i nie zawierać tutorialu. Byłoby płytkie, ale za to tak długie, jak by sobie gracz zażyczył. Oszczędzałoby mu nauki zasad, a ułatwiałoby przekonanie się o frajdzie.

Wszakże nie łudzę się, że taka hipotetyczna forma promocji kiedyś stanie się popularna. Trailery i dema robi się ze ścinków. Za podstawę służą zwykle bardzo wczesne wersje gry, których pod żadnym pozorem nie można udostępniać publicznie, ponieważ działają słabo bądź wcale, a granie w nie w ogóle nie jest fajne. Główny powód, dlaczego nie warto zwracać uwagi na trailery, polega na tym, że są one grą pozorów obliczoną na krótkotrwały efekt. Tymczasem interaktywność, nawet ograniczona, ma tendencję do obnażania wszelkiej ściemy.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Linki i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Linka dnia: interaktywny trailer „X-Com”

  1. Radosław Lis pisze:

    1. To już było dawno wykorzystywane http://www.youtube.com/verify_age?next_url=/watch%3Fv%3D_5wR4WdsaOc
    2. Ja tam wolę jednak standardowe demko.
    3. To ma zastosowanie w tylko w niewielu przypadkach jak np gry turowe według mnie. W reszcie nie będzie się w ogóle czuło jak się gra (chociażby wyścigi).

    • Jacek Wesolowski pisze:

      W wyścigach takie demo jest trudne do wykonania, ponieważ nie ma decyzji na wyższym poziomie abstrakcji, które można by zilustrować. Aby takie decyzje zaistniały, w grze musiałoby chodzić o coś więcej niż tylko sprawne prowadzenie pojazdu po optymalnej trajektorii, która w domyślnym przypadku jest tylko jedna.

      Jako przykład przychodzi mi do głowy „Motorstorm” – wyścigi, w których każdy tor to tak naprawdę kilka nałożonych na siebie tras, a rozgrywka polega nie tylko na jeździe, ale także na dobraniu trasy przejazdu do cech pojazdu i okoliczności. „Motorstorm” mógłby mieć interaktywny trailer przedstawiający wyścig i umożliwiający wybór pojazdu, a następnie podjęcie decyzji na kilku kluczowych rozgałęzieniach.

Napisz, co myślisz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s