Miesięczne archiwum: Listopad 2011

Postscriptum do gier z przesłaniem: czekając na obywatela Kane’a

 „Obywatel Kane” uchodzi wśród Amerykanów za przełom w postrzeganiu kinematografii. Udowodnił im, że film może mieć do powiedzenia coś ważnego. Jednak jego sukces stał się możliwy nie tylko dzięki artystycznej wizji, ale też dzięki postępom technicznym w sposobie kręcenia filmów. … Czytaj dalej

Opublikowano zbędności | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Jak zrobić udaną grę z przesłaniem

Gry trafiły do głównego nurtu kultury: to już nie wstyd, gdy sieć telefonii komórkowej reklamuje się za pomocą „Angry Birds”. W konsekwencji coraz śmielsze są poszukiwania „poważnych” zastosowań. Na przykład w tym roku wreszcie pojawiły się nieżenujące gry komitetów wyborczych. … Czytaj dalej

Opublikowano tl;dr | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Z Frontu: humaniścisłość

Jestem informatykiem z wykształcenia i przy pracy nad grą komputerową bardzo mi się to przydaje. Jednak z powołania jestem projektantem. To różnica trochę jak między inżynierią lądową a architekturą. Dlatego wstępna faza komputerowej twórczości nie całkiem mi leży: wymaga dużo … Czytaj dalej

Opublikowano Z Frontu | Otagowano , , , | 2 komentarze

Jak rozmienić wielką szansę na drobne

Zagrałem w grę pt. „Bastion”, która jest znakiem nowych czasów. Jej autorzy – studio Supergiant Games – to tak zwany producent niezależny, choć najwyraźniej korzystający ze wsparcia Warner Brothers. Ich grę kupiłem elektronicznie. Jest skromnie wykonana, ale dalece niebrzydka. Nieśmiało … Czytaj dalej

Opublikowano recenzje | Otagowano , , , | 1 komentarz

Wyprzedaż pomysłów

W ramach zwalczania kultu pomysłu postanowiłem przewietrzyć szufladę. Stawiam dolary przeciw orzechom, że w ciągu najbliższych trzech lat żaden z poniższych pomysłów nie zostanie zrealizowany przez kogokolwiek poza mną – chyba że zbiegiem okoliczności ktoś wpadnie na zbliżony pomysł bez … Czytaj dalej

Opublikowano bezwstydna autopromocja, Z Frontu | Otagowano | 1 komentarz

Darmowy obiad z domieszką trucizny

Życie przed Rewolucją było prostsze. Szedł człowiek do księgarni, płacił za książkę, czytał. Czasem mu się nie podobało – wtedy nie kupował więcej od tego samego autora. Ryzykował mniej, jeśli przed zakupem przeczytał recenzję lub skorzystał z biblioteki. Potem przyszły … Czytaj dalej

Opublikowano tl;dr | Otagowano , , , | 7 komentarzy